Mikaena
Blog Męska biżuteria. Ciekawostki, historia i współczesność luksusowych ozdób dla mężczyzn - Mikaena
Męska biżuteria. Ciekawostki, historia i współczesność luksusowych ozdób dla mężczyzn
Męska biżuteria. Ciekawostki, historia i współczesność luksusowych ozdób dla mężczyzn

Męska biżuteria, choć bardzo często pomijana w popularnych narracjach, posiada bogatą i fascynującą historię sięgającą aż czasów prehistorycznych. Znaczenie i styl męskich ozdób ewoluował na przestrzeni dziejów, odzwierciedlając zmienne trendy kulturowe, wierzenia, jak też pojawiające się nowe role społeczne panów. Warto przyjrzeć się temu przemilczanemu zjawisku w momencie, kiedy mężczyźni wydają się wręcz walczyć z dominacją kobiet w branży dóbr luksusowych, co wiąże się z wolnością wypowiedzi, dostrzegalną płynnością płciową oraz misją antyestablishmentu, by złamać każdą obowiązującą zasadę dotyczącą biżuterii.

Co ciekawe, badania archeologiczne i analiza rzeźb oraz rysunków jaskiniowych dowiodły, że w wielu kulturach to mężczyźni pierwsi nosili biżuterię, a nie kobiety. Panowie w archaicznych czasach ozdabiali się różnymi przedmiotami wykonanymi z naturalnych materiałów, takich jak kości, muszle i surowe kamienie już dziesiątki tysięcy lat temu. Jak się okazuje, wymyślne upiększenia pełniły nie tylko funkcję estetyczną, ale również symboliczną, odzwierciedlając status społeczny właściciela, jego przynależność do danego plemienia, a nawet siłę oraz odwagę. Wojownicy już w prymitywnych klanach sprzed tysięcy lat nosili na ciele pazury i kły zdobyte na polowaniu.

Wraz z rozwojem męskiej biżuterii obrastała ona licznymi legendami. Na przykład Arabowie twierdzili, że męski kolczyk w uchu doskonale poprawia wzrok, podczas gdy myśliwi w innych kulturach uważali, że wzmacnia słuch, podobno także rycerze w jakiś magiczny sposób ratowali dzięki kolczykom słuch w czasie bitwy. Młody żeglarz miał przywilej przekłucia sobie ucha lub nałożenia pierścienia po przekroczeniu równika. Złoty męski kolczyk w kształcie kółka miał służyć opłaceniu godnego chrześcijańskiego pochówku, gdyby ciało utopionego marynarza, czy pirata zostało wyrzucone gdzieś na odległy brzeg.

Stylowe rzeźbione męskie bransoletki z tradycyjnymi wzorami, kamieniami lub kolcami pochodzą w prostej linii od amuletów wojowników, którzy używali ich jako magiczne, ochronne tarcze umieszczane na rękach i ramionach. Również noszone przez walecznych i okrutnych Wikingów małe odlewy run czy toporów zdobią jako wisiorki w prawie niezmienionej formie ciała niektórych współczesnych mężczyzn w różnym wieku.

Luksusowe dodatki to także magia. Związek między biżuterią, a zjawiskami nadprzyrodzonymi był w każdej kulturze zawsze bardzo silny. Słudzy bogów, czyli szamani i kapłani wierzyli, że pewne ozdoby noszone na ciele przyczyniają się do połączenia ich z jakąś formą wyższej mocy. Boskie namaszczenie przy pomocy męskiej biżuterii ewoluowało do rangi symbolu u najbogatszych ludzi dawnych kultur, gdyż nosili oni najdroższe zdobienia. Kiedyś władcę plemienia można było między innymi rozpoznać, bo nosił na szyi luminescencyjne perły. A jak jest teraz? Podczas koronacji brytyjskiego króla, Karola III w dniu 6 maja 2023 roku w Opactwie Westminsterskim w Londynie otrzymał on insygnia królewskie, czyli koronę św. Edwarda, jabłko królewskie i berło. Korona św. Edwarda została wykonana dla Karola II jeszcze w 1661 roku z 22-karatowego złota i jest ozdobiona 444 drogocennymi kamieniami szlachetnymi. Jak się okazuje, im bardziej cywilizowane stawało się dane społeczeństwo i im więcej miało dostępnych zasobów, tym większą wagę przywiązywało się w nim do potrzeby dobierania wykwintnej biżuterii oraz olśniewających dodatków. I dotyczyło to przecież nie tylko koronowanych głów!

Biżuteria to również obrączki, a ich historia może dla wielu osób być zaskakująca! Bo zanim zaczął się XX wiek, mężczyźni nie nosili obrączek ślubnych. W Stanach Zjednoczonych właściciele kazali je wkładać swoim niewolnikom, identyfikując w ten sposób zniewoloną osobę jako ich własność. Podobnie mężczyzna traktował wtedy kobietę, nakładając na palec wybranki obrączkę ślubną, aby pokazać, że kobieta jest jego, jak jakaś rzecz. Dopiero podczas I wojny światowej mężczyźni walczący na froncie zaczęli nosić ślubne obrączki, honorując w ten sposób pozostawione w domach żony i rodziny. Tradycja ta była popularna również wśród żołnierzy podczas II wojny światowej. Wreszcie w latach 50. XX wieku męskie obrączki ślubne stały się powszechną praktyką i normą.

Nieśmiertelniki stanowią zabezpieczenie informacji o żołnierzu na wypadek jego śmierci czy zranienia, stąd właśnie pochodzi ich nazwa. Wojskowe męskie wisiorki identyfikacyjne pojawiły się po raz pierwszy w czasie amerykańskiej wojny secesyjnej, potem używano ich w obu wojnach światowych. Jednak stały się popularnym elementem mody dopiero w drugiej połowie XX wieku. Blaszane nieśmiertelniki (dog tag) jako męskie naszyjniki były odniesieniem zarówno do amerykańskich żołnierzy z II wojny światowej, jak i toczonej dwadzieścia lat przez Stany Zjednoczone wojny w Wietnamie. Ale wielu panów nosi je po dziś dzień dlatego, że im się one po prostu podobają. Bo moda nie musi mieć żadnego uzasadnienia, a biżuteria dla mężczyzn może być nietypowa.

Porzućmy jednak ciekawostki o wyrobach jubilerskich i noszonych przez panów klejnotów na rzecz rzetelnej, historycznej retrospektywy męskiej biżuterii. Pomyśleć, że gdyby nie te wykonane z różnym stopniem precyzji wyroby i ewoluujące wraz z nimi stroje, nasi prapraprzodkowie byliby dla nas tylko pustym płótnem, a tak pozostawili nam cząstkę siebie w każdym elemencie posiadanej ozdoby. Co więcej, to właśnie historia udowadnia dobitnie upodobanie mężczyzn do ozdabiania się wszelkiego rodzaju luksusowymi dodatkami.

W starożytnym Egipcie wykwintne jubilerskie wytwory były niezwykle popularne zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Noszono naszyjniki, bransolety i pierścienie wykonane z metali oraz kamieni szlachetnych, jak też z fajansu. Dekoracje na ciele i ubraniu miały często znaczenie religijne i magiczne. Amulety zawieszane na szyi, takie jak ankh lub Oko Horusa, miały chronić przed złymi duchami i przynosić szczęście właścicielowi. Popularnym motywem różnych ozdób był oczywiście skarabeusz. Niewielki chrząszcz, który toczy kulę nawozu utożsamiany był w Egipcie z ciągłą wędrówką Słońca po nieboskłonie, stanowił przy tym znak bóstwa Chepri, które w tekstach Księgi umarłych powiązane jest z symboliką zmartwychwstania.

W 1922 roku brytyjski archeolog Howard Carter odnalazł nietknięty grobowiec faraona Tutanchamona, rządzącego Egiptem grubo ponad trzy tysiące lat temu. Pośród odkrytych najróżniejszych skarbów męskiej biżuterii tego władcy, czyli złotych artefaktów, zdobionych karneolem, turkusem oraz lapis lazuli, znajdowało się aż sześć par kolczyków. Egipscy mężczyźni mogli nosić kolczyki już za czasów dziewiętnastej dynastii. Nie wiadomo jednak, jak powszechna była to wówczas praktyka. Kolczyki męskie znajdowano bowiem głównie u dzieci-królów. Egipt to pierwsze imperium, w którym można zaobserwować używanie męskich pierścieni jako urzędowych pieczęci do znaczenia listów i dokumentów.

W starożytnej Mezopotamii męska biżuteria była zbliżona do tej z Egiptu, z dużym naciskiem na noszone przez panów pieczęcie cylindryczne, używane do identyfikacji i autoryzacji pism urzędowych i notarialnych. Były niewielkimi walcami, bo posiadały od 1 cm do 10 cm. Rolując walec z wyrytą na nim sceną w miękkiej glinie odciskał się obraz, który był wyżłobiony na powierzchni pieczęci. Nawlekano je i noszono jako naszyjnik, czy też jako bransoletkę. Bez wątpienia były one wyznacznikiem statusu społecznego ich właścicieli. Cylindryczne pieczęcie wykonane były z kamieni szlachetnych, jak chalcedon, lapis lazuli, agat, steatyt, jaspis, hematyt, czy kryształ górski, ale istniały też walce stworzone ze srebra i złota. Zachowane ryciny i fragmenty murów pochodzące z Persepolis, czyli starożytnej stolicy Persji ujawniają postaci wojowników z wiszącymi z ich płatków uszu ozdobami. Warto zaznaczyć, że dolina Eufratu i Tygrysu była też kolebką makijażu, zarówno kobiecego, jak i męskiego. Faceci podkreślali ciemną farbą swoje oczy, barwili twarze na biało, a na policzki nakładali czerwoną hennę i czasami przyklejali sobie fałszywe brody.

Również w starożytnej Grecji i Rzymie biżuteria dla mężczyzn była noszona jako oznaka bogactwa, statusu i władzy. Panowie dumnie obnosili się z bransoletami, naszyjnikami i kolczykami wykonanymi z brązu, srebra i złota, często były one zdobione klejnotami i rycinami. Rozrastające się monstrualnie cesarstwo rzymskie zapełniło się szlachetnymi kamieniami, które sprowadzano z Indii i ze Sri Lanki. Popularnie jako zdobienia stroju i ciała wykorzystywano kamee, czyli szlachetne lub półszlachetne kamienie ozdobione reliefem ciętym wypukło oraz intaglio, będące szlachetnym lub półszlachetnym kamieniem ozdobionym wklęsłym reliefem, odznaczającym się niebywałą precyzją jego wykonania, jak też niezwykłą dbałością o szczegóły.

W miejsce mezopotamskich pieczęci cylindrycznych popularne stały się męskie sygnety, czyli pieczęcie osobiste, używane przez Rzymian do uwierzytelniania różnych potrzebnych im dokumentów. W ogóle warto pamiętać, że każdy pierścień w starożytności był wyjątkowy, absolutnie nie praktykowano wykonywania wielu kopii. Najpotężniejsi mężczyźni starożytnej Grecji przyozdabiali głowy laurami, a na ramiona nakładli girlandy. Także w Grecji i Rzymie biżuteria męska miała znaczenie militarne, a greccy hoplici oraz rzymscy legioniści nosili bransolety i naszyjniki jako symbole odwagi oraz męstwa.

Celtowie, którzy pochodzili z obszarów na północ od Alp, też słynęli z bogato zdobionej biżuterii wykonanej z metali takich jak złoto, srebro i brąz. Popularnymi męskimi wyrobami jubilerskimi były masywne bransolety, torquesy, czyli krągłe i sztywne, bo nieelastyczne, otwarte męskie naszyjniki bądź obręcze na szyję o zdobnym zakończeniu oraz fibule, będące ozdobnymi zapinkami, archaicznymi wzorzystymi agrafkami. Męska i kobieca biżuteria celtycka często zawierała motywy zwierzęce oraz symbole geometryczne.

Jednak nie tylko w Europie i Azji mężczyźni w dawnych wiekach używali luksusowych ozdób. Majowie to grupa ludów indiańskich będących rdzennymi mieszkańcami Ameryki Środkowej. Przez setki lat byli oni mistrzami jubilerstwa. Przyozdabiali swoje ciała szlachetnymi metalami i kamieniami jako oznaką statusu i bogactwa. Szczególnie ceniony był jadeit z grupy piroksenów, przez Majów uważany za najcenniejszy pod słońcem minerał. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety nosili taką samą biżuterię. Wyjątkiem były ozdobne zatyczki do ust i nosa, których praktyczne wykorzystanie było zarezerwowane wyłącznie dla panów o bardzo wysokiej pozycji społecznej.

W Europie wczesnośredniowiecznej biżuteria stała się mniej popularna wśród mężczyzn, z wyjątkiem arystokracji i rycerstwa. Noszono głównie pierścienie i broszki, często z symbolami religijnymi lub heraldycznymi. Trzeba pamiętać o silnym wpływie nauk chrześcijańskich doktorów Kościoła, według których zakładanie luksusowych zdobień wiązało się często z próżnością i dekadencją, a promowana była przecież bogobojna skromność. Jednak po latach moda okazała się silniejsza od faworyzowanego ubóstwa. Jako ozdoby traktowano coraz częściej misternie wykonane fragmenty zbroi, łańcuchy i korony lub diademy, które we wczesnym średniowieczu nie tylko nosili królowie. Słynny talizman króla Franków i Longobardów, cesarza rzymskiego Karola Wielkiego był z kolei wisiorkiem, a zarazem relikwiarzem, misternie zdobionym szafirami.

Wraz ze wzrostem patriarchalnych przekonań, luksusowe zdobienia coraz wyraźniej różnicowały się ze względu na płeć. Do łask znowu zaczęły wracać męskie bransoletki oraz męskie pierścienie. Wymiana handlowa między Europą a Azją uświadomiła wielu arystokratom istnienie szerokiej gamy kamieni, kryształów oraz metali szlachetnych. To dlatego biżuteria męska i biżuteria damska zaczęły się wtedy gorączkowo rozwijać. Piękne klejnoty były starannie inkrustowane złotem i srebrem, a potem wszywane w odzież przeznaczoną dla szlachty i rodziny królewskiej. Pojawił się też silny, charakterystyczny dla tych czasów trend religijnych talizmanów, takich jak wymyślne medaliki, krzyże i różańce, posiadające czasami monstrualne rozmiary. Ale istniały też w średniowieczu tak zaskakujące ozdoby, jak bransoletki na kostkę.

W późnym średniowieczu, czy renesansie biżuteria zdobiąca arystokratów, rycerzy i hierarchów Kościoła znów zyskiwała na popularności. Panowie nosili bogato zdobione męskie naszyjniki oraz męskie kolczyki wykonane nie tylko z metali i kamieni szlachetnych, czy pereł, ale też, co ciekawe, z emalii. Luksusowe trofea w tym okresie to również ozdobne okucia i zapięcia do ubrań, w tym klamry, wyrafinowane dekoracje na szerokich paskach, czy misternie zdobione szpilki do przytrzymywania starannie układanych fryzur. Bo panowie dbali wtedy o swoje włosy podobnie, jak kobiety. Jubilerskie wyroby podobnie jak w czasach starożytnych były oznaką bogactwa, pozycji, ale też coraz częściej najzwyklejszej mody. Poza tym motywy religijne czasami wypierane były przez motywy mitologiczne, wcześniej nieco zapomniane. Istotna była kolorystyka wykonanych ozdób, ponieważ różne barwy skomponowane ze sobą lub użyte warstwowo na ubraniach i zdobieniach były świadectwem statusu, jak i roli społecznej. Pojawiły się też spektakularne ozdoby w postaci orderów rycerskich, jak Order Złotego Runa, stworzony i z dumą noszony przez władcę Burgundii, Filipa III Dobrego, który był znany z zamiłowania do klejnotów.

Grube łańcuchy ze złota noszone przez angielskich mężczyzn miały udowodnić ich rodowe powiązania z brytyjskim tronem, ale były też urzędowymi łańcuchami, jako insygnia i oznaka wierności. Popularnym typem takiego ozdobnego łańcucha był „kołnierz Esses” („the Esses Collar”, „the Collar of Esses”), zbudowany z linii złotych ogniw w kształcie litery S, spopularyzowany przez Sir Tomasza More'a, filozofa, pisarza oraz notabla królewskiego. Myślisz, że posiadanie takiej przytłaczającej męskiej biżuterii było oznaką zbytku i próżności? Tomasz More był lordem kanclerzem u władcy, który miał co najmniej 234 męskie pierścienie, 324 męskie broszki oraz kilka naszyjników z diamentów i pereł. Taką skromną kolekcję biżuterii posiadał brytyjski król Henryk VIII Tudor, którego spełnioną ambicją było podporządkowanie sobie nie tylko wszystkich poddanych, ale też i całego angielskiego Kościoła.

Ówczesna moda męska już od wielu lat prześcignęła w swojej wymyślności modę kobiecą, również w luksusowych zdobieniach. Historycy uważają, że dopiero królowa Anglii, Elżbieta I Tudor oraz Katarzyna Medycejska, księżna z rodu włoskich Medyceuszy przywróciły równowagę płci w modzie, pokrywając swoje i dwórek ubrania, włosy i ciała wspaniałymi klejnotami, które częściowo były stylem, ale też aktem propagandy, głoszącym światu o wyższości ich żeńskich postaci i reprezentowanych przez nie imperiów. Dzięki tym paniom kobieca biżuteria rozwijała się potem niezależnie od męskiego trendu.

W epoce baroku i rokoko męskie zdobnictwo stało się niezwykle wymyślne i ekstrawaganckie. Przedmioty, którymi przystrajali się panowie, były wręcz miniaturowymi dziełami sztuki! Mężczyźni poza tym nosili peruki, wysadzane pięknymi diamentami klamry i ozdobne trójgraniaste kapelusze. Te najróżniejsze, artystycznie wykonane dekoracje miały znowu podkreślać to samo, co zawsze na przestrzeni wieków, czyli dostatek, władzę, ale też wyrafinowanie ich właścicieli. Bogaci mężczyźni z dumą prezentowali światu pierścionki, posiadając ich założonych po kilka na jednej dłoni. Żołnierze w Europie nosili coraz bardziej ozdobne mundury, jak też szpady ze złotymi lub srebrnymi rękojeściami i głowicami wysadzanymi kamieniami szlachetnymi.

Męskie kolczyki też były wtedy w użyciu na porządku dziennym. Właśnie Karol I Stuart, król Anglii, nosił w uchu jeden duży, perłowy kolczyk, wytyczając w ten sposób modę dla europejskich mężczyzn w XVII wieku. Styl ten przejęli najpierw jego dworzanie, potem ambasadorowie innych państw, uznając męski perłowy kolczyk za idealny dodatek do luksusowych koronkowych kołnierzyków oraz mankietów. Dopiero w epoce wiktoriańskiej biżuteria męska w Anglii stała się bardziej powściągliwa i prosta, co szybko rezonowało na całą Europę. Zmiana wiązała się z faktem, że królowa brytyjska Wiktoria uwielbiała prostotę, jaką cechowała się ówczesna żałobna biżuteria, która często była wykonana z onyksu, czyli odmiany chalcedonu. 

Generalnie w XIX wieku biżuteria mężczyzn stała się zdecydowanie bardziej subtelna oraz stonowana. Popularne były proste, raczej dyskretne pierścienie, spinki do mankietów oraz... zegarki kieszonkowe. Tym ostatnim warto poświęcić chwilę. Pojawiły się już w XVI wieku, jednak spopularyzowała je dopiero rewolucja przemysłowa wieku XIX. Wbrew nazwie, były to masywne urządzenia, które nie łatwo kryły się w kieszeni. Składały się one z koperty oraz łańcuszka umożliwiającego przymocowanie do kieszeni, aby zapobiegać ich zagubieniu. Powstawały w oparciu o unikalne projekty i były prawdziwymi dziełami sztuki, wykonanymi z najwyższej jakości złota, srebra i platyny, przy tym bogato i artystycznie zdobionymi. Łańcuszek zegarka kieszonkowego musiał wisieć po zewnętrznej stronie spodni, błyszcząc przy tym z dumą. Sam zegarek wsuwany był do kieszeni po stronie przeciwnej do ręki dominującej.

Mężczyźni, szczególnie Polacy, nosili wtedy również chętnie raczej skromną biżuterię patriotyczną, czyli krzyże, kotwice, palmy męczeństwa, czy nawet fragmenty łańcucha. W epoce romantyzmu furorę w Europie robiła także delikatna męska biżuteria sentymentalna, taka jak niewielkie srebrne wisiorki z puklami włosów ukochanej kobiety. Na każdym kroku podkreślano, że biżuteria powinna być przede wszystkim praktyczna, a nie tylko ozdobna. Dlatego popularnym dodatkiem, pełniącym rolę dekoracyjną stała się laska spacerowa z egzotycznego gatunku drewna. Kojarzysz opartego na niej, schorowanego staruszka? Nieprawda, używali jej również młodzi, sprawni fizycznie mężczyźni o zdrowych nogach, bo była atrybutem dżentelmena i często prawdziwym dziełem sztuki, zdobionym kością słoniową, kryształem, bursztynem lub kamieniami szlachetnymi. Pamiętajmy też, że XIX wiek to czas, kiedy popularne dzisiaj marki jubilerskie, takie jak Tiffany, Bulgari czy Cartier zyskiwały swoją ugruntowaną na rynku pozycję.

Początkowo XX wiek utrwalał konserwatywny wygląd mężczyzn. Pojawiły się jednak nowe style, takie chociażby jak Art Deco, czyli połączenie elegancji z funkcjonalnością, poza tym ekspresjonizm i modernizm. W latach 20. XX wieku bajecznie bogaci, cali w klejnotach maharadże, czyli królewscy władcy różnych regionów Indii podróżowali do Londynu lub Paryża ze skrzyniami kamieni szlachetnych i kruszców, które miały być obrabiane zgodnie z najnowszymi europejskimi trendami. Warto tu zaznaczyć, że indyjska biżuteria i moda rozwija się od pięciu tysięcy lat. Znaczny wkład na ich ewolucję miała cywilizacja Mongołów i Persów. Dlatego maharadżowie, z całym posiadanym dorobkiem kulturowym Azji, wywarli ogromny wpływ na męskie trendy krawieckie w Europie, ale też dostrzeżony został ich styl noszenia biżuterii. Były to na ogół naturalne perły, jak też kołnierze lub opaski na ramię wysadzane szmaragdami. Hinduscy arystokraci płynnie zmieniali swoje stroje na najnowsze eleganckie paryskie kroje, uzupełniając je jednak rubinowymi męskimi pierścionkami i gustownymi spinkami do mankietów w stylu Art Deco, dyskretnie wysadzanymi klejnotami. Bogaci Europejczycy dali się z łatwością przekonać do stylu maharadżów i ich zamiłowania do biżuterii.

Jednak dopiero lata 60. XX wieku przyniosły rozkwit i ogromną różnorodność w powstawaniu męskich zdobień ciała. Na popularyzację biżuterii mężczyzn miał bez wątpienia wpływ rock'n'roll i jego muzyczne pochodne, jak punk rock i heavy metal, będące inspiracją dla kompletnie nowych wzorów i materiałów. W końcu to właśnie rockowi artyści przecierali szlaki współczesnych męskich wyrobów jubilerskich, tak jak Keith Richards, współzałożyciel i gitarzysta kultowego zespołu The Rolling Stones, ze swoim słynnym srebrnym pierścieniem z rzeźbioną czaszką. Pojawiły się też męskie bransoletki i kolczyki, zarówno tradycyjne, jak też ekscentryczne oraz nowoczesne, bo faceci prezentowali w ten sposób swój indywidualny styl. W oczy rzucały się też złote i srebrne łańcuchy oraz medaliony, zawieszone na męskich piersiach.

Moda szokowała coraz bardziej, biżuteria również. Od połowy lat 70. XX wieku za sprawą projektanta Malcolma McLarena, który był jednocześnie impresario skandalizującego zespołu Sex Pistols, popularnym męskim dodatkiem stała się agrafka, przypinana do ubrań w różnych miejscach i ilościach. W 1983 roku pojawił się debiutancki album piosenkarki Madonny z dołączoną książeczką, w której na jednym ze zdjęć artystka nosi na szyi psią obrożę. Dekoracja wywodząca się z estetyki punk rocka i nowej fali była od tamtej pory chętnie wykorzystywana jako ozdoba zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety na całym świecie.

W latach 1981-1983 w Polsce istniała bardzo nietypowa, ale ciekawa moda przypinania sobie do ubrań wierzchnich oporników, czyli małych rezystorów służących do ograniczania prądu. Noszenie tych elementów symbolizowało opór wobec PRL-owskiej władzy, udowadniając w ten sposób, że nie ma wolności, a przedstawiana publicznie prawda jest całkowicie zmanipulowana. Zakładano oporniki do koszul, marynarek, kurtek, a nawet spotykało się je widoczne na palcu jako pierścionki. Czasami osoby - u których rezystory zauważali przedstawiciele aparatu władzy - były zawieszane w prawach studenta, wymierzano im naganę w miejscu pracy, a nawet niekiedy zamykano w areszcie.

Obecnie biżuteria dla mężczyzny przeżywa prawdziwy rozkwit, podobnie zresztą jak i ozdoby kobiece. W 2022 roku wartość światowego rynku jubilerskiego szacowano na 340 miliardów dolarów. Panowie bez względu na wiek i środowisko, z którego pochodzą, noszą różnorodne rodzaje luksusowych tworów, odważnie eksperymentując z materiałami, fasonami i stylami, od prostych, subtelnych po odważne i niepowtarzalne. I kupują coraz więcej ozdób! Daniel Todd, będący dyrektorem ds. sprzedaży w luksusowym domu mody Mr Porter, stwierdził w wypowiedzi dla mediów, że w internetowej sprzedaży w 2023 roku Mr Porter odnotował ponad dwukrotny wzrost sprzedaży spinek do krawatów w porównaniu z analogicznym okresem w 2022 roku.

Wzorem do naśladowania stali się obecnie aktorzy, gwiazdy hip-hopu, sportowcy, którzy częściej potrafią zaskoczyć swoim wyglądem, niż dokonaniami. Rozwój internetu, a przede wszystkim mediów społecznościowych ułatwia śledzenie nowych trendów i kreatywnych pomysłów artystów, których ogranicza już chyba tylko wyobraźnia. Coraz bardziej pluralistyczna i otwarta globalna kultura z wyraźnym zacieraniem się ról płciowych, prowadzi do nowego renesansu biżuterii męskiej, podobnego do tego, który miał miejsce w XVI i XVII wieku. Staje się ona sposobem na wyrażenie samego siebie, ale też modą i kaprysem. Nie mamy precyzyjnych danych o obecnym rynku męskiej biżuterii w Polsce, ale można przytoczyć dane firmy badawczej NPD Group, według której w Stanach Zjednoczonych to męski pierścionek generuje jedną trzecią sprzedaży biżuterii dla mężczyzn. Z kolei męskie naszyjniki oraz łańcuszki są w tym zestawieniu kategorią numer dwa, generując jedną czwartą sprzedaży.

Najbardziej wywrotowym we współczesnej kulturze i zarazem niezwykle popularnym trendem okazały się perły męskie. Może to być pojedynczy męski kolczyk z perłą, nawiązujący do mody angielskiego króla Karola I Stuarta, a który można zauważyć chociażby na uchu u piosenkarza Harry'ego Styles. Jednak prawdziwą furorę robią całe perłowe męskie naszyjniki, takie jak nosi Elton John, Billy Porter oraz A$AP Rocky. Japońska marka Mikimoto, znana od lat z umiłowania do pereł współpracowała ze słynną japońską marką odzieżową Comme des Garçons przy odważnej męskiej kolekcji Passionoir, czyli kolczyków, naszyjników i bransoletki z czarnej perły. W ten sposób klasyczny sznur pereł, ponadczasowy symbol kobiecości, stał się początkiem nowej ery męskiej biżuterii.

Współczesne męskie wyroby jubilerskie to prawdziwa dowolność stylów i smaków. Wybierz więc śmiało to, do czego dążysz i co wydaje Ci się właściwe, a nie to, co Twoim zdaniem będzie wyglądać odpowiednio. Odkryj szeroką ofertę propozycji przygotowanych dla Ciebie przez Mikaena. Znamy się na rzeczy! Zapraszamy do zakupów!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl